’tis the Season

Wraz z listopadem rozpoczyna się okres, którego nie lubię. Wszystko wokół jest szare, ciemność okrywa każdy poranek, a noc wydaje się trwać wiecznie. Wyjątkiem w tym długim i smutnym okresie, który dla mnie ma swój kres dopiero z początkiem kwietnia, jest grudzień. Lubię ten czas przygotowań do świąt. Spędzam go głównie w domu robiąc papierowe gwiazdy, rozświetlając dom światełkami i świecami, i oczywiście piekąc pierniczki. Zapach korzennych przypraw, suszonych pomarańczy i tańczące płomienie świec wprowadzają nieco przyjemności w te dni bez słońca, które znika czasami na tak długo, że zaczynam wątpić, czy jeszcze kiedykolwiek jego promienie przebiją się przez ciężkie powłoki chmur. Spacery już nie są przyjemnością, a raczej obowiązkiem. Choć często wracam z nich ze zdobyczami, które od kilku lat zastępują mi kupne ozdoby. Cudowny żywiczny aromat trafia do domu wraz z szyszkami, gałązkami świerków i sosen.

Vintage Xmas Balls

 


The period I’m not too fond of starts in November. Everything around is grey, darkness covers every morning and the night seems to last forever. The exception in this long and sad period, which for me ends only at the beginning of April, is December. I like this time of preparation for Christmas. I spend it mostly at home making paper stars, lighting up the house with lights and candles, and baking gingerbread cookies. The smell of spices, dried oranges and dancing candle flames brings a little pleasure in those days without the sun, which sometimes disappears for so long that I begin to doubt if its rays will ever break through the heavy layers of clouds again. Walks are no longer a pleasure, but rather a duty. Although I often come back with trophies that have been replacing bought ornaments for me for several years. A wonderful resinous aroma finds its way home along with cones, twigs of spruces and pines.

Smutna wiosna

„The beauty of the natural world lies in the details.” – Natalie Angier

Dziwne są te wiosny od kilku lat. W 2020 praktycznie jej nie widziałam, bo zaserwowano nam twardy lockdown i zakaz wychodzenia z domu, nawet do lasu. W zeszłym roku było już nieco luźniej i mogłoby się wydawać, że wszystko wraca do normy, gdyby nie setki zgonów każdego dnia, które przynajmniej mi, nie pozwalały się w pełni cieszyć jej nadejściem. Epidemię dało się jakoś ogarnąć umysłem i przyjąć do wiadomości, że coś takiego się zdarza, a my mieliśmy po prostu potwornego pecha, że trafiło właśnie na nas po tylu latach od ostatniej pandemii. Ale ten rok po prostu rozwala mój system. Wojna. W sumie na świecie zawsze gdzieś trwa jakaś wojna, ale wojna tu w Europie, tak blisko, w Ukrainie jest dla mnie jakimś szaleństwem. Nie potrafię tego z żaden sposób wytłumaczyć, zrozumieć ani pogodzić się z tym. Bezsilność i wściekłość – te dwa uczucia towarzyszą mi każdego dnia. Staram się cieszyć tą wiosną, ale i tak wiem, że tragedia, który toczy się obok nas nie pozwoli mi zachować jej w pamięci. Pozostanie jedynie wspomnienie wszechogarniającej bezsilności i gniewu.

 


Sad Spring

The Springs have been strange for several years. In 2020, I practically did not see her, because we were served a hard lockdown and a ban on leaving the house, even to the forest. It was a bit better last year, and it might have seemed that everything was back to normal but the hundreds of deaths every day did not allow me to fully enjoy it. The epidemic could somehow be accepted and explained that something like this was happening, and we were just terribly unlucky that it happened to us so many years after the last pandemic. But this year just crashes my system. War. Actually, there is always a war going on somewhere in the world, but a war here in Europe, so close, in Ukraine, is kind of madness for me. I can’t explain it in any way, understand it, or accept it. Helplessness and rage – these two feelings accompany me every day. I try to enjoy this spring, but I know that the tragedy that unfolds next to us will not let me remember it. Only the memory of overwhelming powerlessness and anger will remain.

Scroll to top